Marcin Wicha - Jak przestałem kochać design - recenzja

Mam wrażenie, że jesień zaczęła się o wiele za wcześnie, tym bardziej, że lato też do końca jak lato nie wyglądało. Wraz z pierwszym...

książka, recenzja, marcin wicha, jak przestałem kochać design, wylegarniapomyslow


Mam wrażenie, że jesień zaczęła się o wiele za wcześnie, tym bardziej, że lato też do końca jak lato nie wyglądało. Wraz z pierwszym podmuchem zimnego wiatru, wzrasta u mnie zapotrzebowanie na czytanie książek, więc mój książkowy stos wstydu zdążył przez kilka miesięcy urosnąć do niewyobrażalnej wielkości. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Marcina Wichy Jak przestałem kochać design.


Marcin Wicha urodził się w Warszawie w 1972 roku. Jest grafikiem i pisarzem. Projektuje plakaty, okładki i znaki graficzne, a jego teksty i prace ukazywały się m.in. w Tygodniku Powszechnym. Wydał również kilka książek dla dzieci.

Jak przestałem kochać design kupiłam z czystej ciekawości. Od zawsze interesuję się grafiką, studiuję ją, więc stwierdziłam, że to idealna pozycja dla mnie. Bardzo nie lubię wystawiać negatywnych opinii, ale tym razem jestem książką po prostu rozczarowana. Tytuł ten jest zbiorem felietonów oraz przemyśleń i wspomnień autora. Jest napisana bardzo chaotycznie przez co ciężko się ją czyta. Wicha często skacze od tematu do tematu, przez co łatwo się pogubić w tym co faktycznie chce przekazać. Temat szkoły plakatu, który najbardziej mnie zainteresował, został potraktowany zdawkowo, a szkoda, bo książka zyskałaby tym na wartości.

Nie dowiedziałam się również dlaczego autor przestał kochać design, ani dlaczego nadał swojej książce taki tytuł, który gdyby z okładki książki trafił do blogowego wpisu od razu dostałby łatkę clickbaita. Temat designu został zrzucony na margines zostając pretekstem do opowieści o bolączkach artysty. Pozycja ta jest pełna różnych anegdot i spostrzeżeń przedstawionych często w dowcipny sposób. Mimo to czytając ją czułam niedosyt. Zdecydowanie brakuje w niej czegoś, co połączyłoby ją w całość. Czy kupiłabym ją ponownie? Raczej nie.

Zobacz także

0 komentarze

Regulamin komentowania:
1. Nie przeklinamy.
2. Nie obrażamy autora bloga i osób komentujących.
3. Komentarze zawierające linki do innych blogów zostaną usunięte.
4. Wszelki spam, żebranie o lajki, obs za obs również zostaną usunięte.

Dziękuję za komentarz :)

INSTAGRAM