Szczoteczka do oczyszczania twarzy Rival de Loop – recenzja po roku używania.

Ponad rok temu kupiłam szczoteczkę do oczyszczania twarzy z Rossmanna i używam jej do tej pory. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wa...

rossmann, recenzja, szczoteczka do twarzy


Ponad rok temu kupiłam szczoteczkę do oczyszczania twarzy z Rossmanna i używam jej do tej pory. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami na jej temat. Wiem, że w internecie jest mnóstwo opinii na jej temat, ale stwierdziłam, że może się komuś przydać recenzja od kogoś, kto używa jej non stop przez ponad rok, a nie tylko przez kilka dni czy tygodni.
 

W środku tekturowego pudełka, w które jest zapakowana szczoteczka, znajdziemy plastikowe etui z pokrywką. W nim natomiast znajduje się urządzenie i cztery wymienne końcówki – dwie przezroczyste do skóry wrażliwej i dwie białe przeznaczone do cery normalnej. Pokrywka posiada otwór, w który możemy postawić szczoteczkę. Całość wygląda dość solidnie. Cena urządzenia w Rossmanie to ok 40zł natomiast wymienne końcówki to koszt około 10zł. 


Szczoteczka zasilana jest na dwie baterie – zwykłe paluszki, które dołączone są do zestawu. Jeśli chodzi o wytrzymałość baterii, to używam tych samych od półtora roku i wciąż działają jak należy ;)
Jeśli chodzi o samo przygotowanie urządzenia do działania to jest ono niezwykle proste. Wystarczy tylko nałożyć końcówkę szczoteczki na sześciokątny bolec, włożyć baterię i jest już gotowa do działania. Szczoteczkę włącza się za pomocą przycisku on/off.  Po włączeniu szczoteczka pracuje cicho, a sama końcówka kręci się w równym tempie.  Niestety urządzenie nie posiada timera ani żadnych programów. Co akurat w ogóle mi nie przeszkadza. Czasami też końcówka potrafi zsunąć się podczas pracy. 



Szczoteczka ma za zadanie oczyszczać i delikatnie złuszczać skórę twarzy, ale też można ją używać do całego ciała. Używam jej od roku i faktycznie, skóra jest rozjaśniona, wygładzona i przyjemna w dotyku. Zauważyłam też, że pory na nosie i policzkach są wyraźnie zmniejszone, a na ten efekt liczyłam najbardziej. 

Niestety szczoteczka nie jest wodoodporna, więc raczej nie używałabym jej pod prysznicem, a po jej użyciu należy zdjąć końcówkę i umyć pod bieżącą wodą. W żadnym wypadku nie można myć samego urządzenia pod wodą!

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z tej szczoteczki, mimo niewielkich wad, do których w sumie da się przyzwyczaić. Uważam, że za taką cenę, nie znajdziemy na rynku nic godnego uwagi.

Dajcie znać, czy już widziałyście szczoteczkę Rival de Loop w swoich Rossmannach i czy miałyście okazję jej używać. Jeżeli macie jakieś pytania, piszcie śmiało w komentarzach.

Zobacz także

0 komentarze

Regulamin komentowania:
1. Nie przeklinamy.
2. Nie obrażamy autora bloga i osób komentujących.
3. Komentarze zawierające linki do innych blogów zostaną usunięte.
4. Wszelki spam, żebranie o lajki, obs za obs również zostaną usunięte.

Dziękuję za komentarz :)

INSTAGRAM