Projekt denko #8

Nie wiem jak Wy, ale ja już mam dosyć zimy i okropnego mrozu, przez który ciągle pęka mi skóra na dłoniach, a włosy są tak naelektr...

paleta cieni, kosmetyki, denko, recenzja, nars, wylegarnia pomyslow,



Nie wiem jak Wy, ale ja już mam dosyć zimy i okropnego mrozu, przez który ciągle pęka mi skóra na dłoniach, a włosy są tak naelektryzowane, że dosłownie do wszystkiego się przyczepiam. Mam nadzieję, że to są już ostatnie takie mroźne dni i zaraz przyjdzie do nas wiosna : )

Dzisiaj mam dla Was trzecie już denko w tym roku. Póki co udaje mi się utrzymać tą serię i myślę, że prędko z niej nie zrezygnuje, bo kosmetyków do zrecenzowania ciągle przybywa, a ja też lubię lubię tworzyć takie wpisy. Koniecznie napiszcie w komentarzu jakie kosmetyki Wam udało się zużyć w ubiegłym miesiącu.



madara, biolaven, płyn micelarny

MADARA – DETOX – ULTRA PURIFYING MUD MASK

 Tak mocnej i jednocześnie dobrej maski oczyszczającej to ja nigdy nie miałam. Miniaturowa wersja 12 ml spokojnie wystarczyła mi na 10-12 użyć, gdyż nakłada się jej naprawdę niewiele. Maska fantastycznie oczyszcza buzię i wyciąga dosłownie wszystko. Można używać ją punktowo na wypryski – często tak robiłam  i z wielkiej bolącej bulwy na następny dzień po posmarowaniu zostawał mały czerwony punkcik. Na buźce trzymam ją max 5min inaczej robi się czerwona i piecze. Zdecydowanie nie polecam jej osobom z cerą sucha/wrażliwą/naczynkową, bo jest po prostu za mocna. Natomiast dziewczyny z cerą mieszaną i tłustą będą nią zachwycone.

BIOLAVEN KREM DO TWARZY NA NOC

Miałam wcześniej ten krem w pełnowymiarowej wersji na dzień i na noc. Teraz już zużywam tylko próbki, które mi zostały, bo nie mogę za bardzo używać kosmetyków z lawendą. Pierwsze co od razu w nim zauważyłam, albo nawet poczułam to mega intensywny zapach lawendy. Za każdym razem jak nakładam go na buzię, mam wrażenie, że wyskoczyłam z szafy mojej babci. Albo czyjejś babci. Na szczęście zapach szybko się ulatnia, ale warto wziąć to pod uwagę, jeśli któraś z was nie lubi tego zapachu. Ma bardzo lekką konsystencję, co bardzo lubię, bo moja buźka nie lubi gęstych kremów. Dosyć szybko się wchłania i świetnie nawilża. Ogólnie uważam, że jest godny polecenia bo sprawdza się super, ale ja ponownie go nie kupię gdyż mam uczulenie na lawendę.

PŁYN MICELARNY - BIOLAVEN

Płyn był dodatkiem do któregoś numeru magazynu „Elle”. Nie wiem ile kosztuje normalnie, ponieważ nie kupiłam go ponownie. Sprawdzał mi się dobrze. Fajnie nawilżał buźkę, radził sobie z makijażem, ale nie próbowałam go na tuszu do rzęs, więc tu nie wiem jak się sprawdza. Niestety bardzo intensywnie pachnie lawendą,  jak zresztą wszystkie kosmetyki Biolaven. Był całkiem wydajny, pod koniec już nie mogłam doczekać się, aż się skończy, głównie przez zapach. Ogólnie produkt jest fajny, ja niestety nie kupię go ponownie gdyż mam uczulenie na lawendę. 



GARNIER PŁYN MICELARNY 3W1

 Ten płyn dostał ode mnie druga szansę. Kiedyś miałam ten z różową nakrętką i nie dość, że buzia po nim piekła mnie ogniem to jeszcze była cała czerwona. Dodatkowo miałam wrażenie, że płyn śmierdzi pleśnią i z tego co przeczytałam na różnych forach internetowych, nie tylko ja miałam takie odczucia.

Wersja zielona natomiast sprawdziła się u mnie świetnie. Bardzo dobrze radzi dobie ze zmyciem tej pierwszej warstwy makijażu. Raczej wątpię, że poradzi sobie z tuszem do rzęs, ale tego akurat nie testowałam, bo zawsze zmywam go jakimś olejkiem. Fajnie sprawdza się też jako tonik, bo po umyciu twarzy bardzo szybko pozbywam się dzięki niemu uczucia ściągniętej skóry. Nie zauważyłam, żeby podrażniał oczy, a moje są dosyć wrażliwe odkąd noszę szkła kontaktowe. Podsumowując, jest to bardzo fajny płyn micelarny i na pewno jeszcze do niego powrócę.


 

 PEELING DO STÓP - BEBEAUTY

Przyznam się, ze tego kosmetyku nie zużyłam do końca i w zasadzie pół tubki leci do kosza. Nie lubię go. Uważam, że nie robi kompletnie nic, poza strasznym wysuszeniem skóry. Drobinki przypominają w dotyku drobny piasek, ciężko jest się go później pozbyć z wanny czy brodzika. Ma paskudny zapach i ciężko wycisnąć go z tubki mimo, że zużyłam go zaledwie połowę. Raczej nie kupię go ponownie.

Używałyście, któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdzały? Jakie kosmetyki zużyłyście w poprzednim miesiącu?  

Zobacz także

0 komentarze

Regulamin komentowania:
1. Nie przeklinamy.
2. Nie obrażamy autora bloga i osób komentujących.
3. Komentarze zawierające linki do innych blogów zostaną usunięte.
4. Wszelki spam, żebranie o lajki, obs za obs również zostaną usunięte.

Dziękuję za komentarz :)

INSTAGRAM