PROJEKT DENKO #10

Jak tam po sylwestrowym szaleństwie? Ja jak co roku spędziłam go spokojnie, w gronie najbliższych mi osób. Pierwszy wpis w Nowym Roku poś...


Jak tam po sylwestrowym szaleństwie? Ja jak co roku spędziłam go spokojnie, w gronie najbliższych mi osób. Pierwszy wpis w Nowym Roku poświęcę kosmetykom, a dokładnie projektowi denko tym samym wznawiając tą serię. W Grudniu uzbierało mi się kilka kosmetyków i stwierdziłam, że to dobry moment, aby coś o nich napisać.


Madara – Detox – Ultra purifying mud mask

Tak mocnej i jednocześnie dobrej maski oczyszczającej to ja nigdy nie miałam. Miniaturowa wersja 12 ml spokojnie wystarczyła mi na 10-12 użyć, gdyż nakłada się jej naprawdę niewiele. Maska fantastycznie oczyszcza buzię i wyciąga dosłownie wszystko. Można używać ją punktowo na wypryski – często tak robiłam  i z wielkiej bolącej bulwy na następny dzień po posmarowaniu zostawał mały czerwony punkcik. Na buźce trzymam ją max 5 min inaczej robi się czerwona i piecze. Zdecydowanie nie polecam jej osobom z cerą sucha/wrażliwą/naczynkową, bo jest po prostu za mocna. Natomiast dziewczyny z cerą mieszaną i tłustą będą nią zachwycone.



Ślimakowa maska do twarzy – Czyste piękno

Kupiłam te maskę za ok. 9zł w biedronce i leżała u mnie już tak długo, że stwierdziłam, że czas najwyższy ją zużyć.

Niestety z maskami w płachcie mam taki problem, że rzadko ich używam. Te, które trzeba zmywać cały czas leżą i czekają, bo zawsze budzi się we mnie leniwiec który twierdzi, że ten dodatkowy krok zmywania to już zdecydowanie za dużo. Natomiast te w płachcie zazwyczaj są na mnie dużo za duże. Serio, otwory na oczy mogłabym spokojnie zawinąć za uszy a i tak zostałoby jeszcze sporo nadprogramowego materiału.


Maska była bardzo mokra. Z esencji, która została można by spokojnie zrobić dwie takie maseczki. Skóra po jej użyciu wydaje się nawilżona, jest miękka w dotyku. Raczej nie wierzę w efekt rozświetlenia czy rozjaśnienia przebarwień, które obiecuje producent, bo ja takich nie zauważyłam.

Cosnature – avocado & mandel – Szampon do włosów

Moje włosy albo nie lubią szamponów z naturalnym składem, albo nie znalazłam jeszcze takiego, który by mi odpowiadał. A testowałam ich naprawdę wiele.


Szampon ma przyjemny delikatny zapach. 200ml produktu wystarczyło mi na równo miesiąc z tym, że włosy myję 3 razy w tygodniu, więc nie jest on jakiś super wydajny. Szampon nie pieni się jakoś specjalnie, ale to mi w nim akurat nie przeszkadzało. Na początku jego używania włosy były miękkie i lśniące, jednak po połowie zużycia butelki było tylko gorzej. Po umyciu włosy plątały się tak, że wyglądały jak jedna wielka sfilcowana kulka i tylko po nałożeniu odżywki dało się je rozczesać bez wyrywania ich. Włosy szybko zaczynały się przetłuszczać, a skóra głowy była tak wysuszona, że czułam to nieprzyjemne „ściągnięcie”. Nie mówiąc już o tym, że sypałam się jak choinka na Wielkanoc. Raczej więcej go nie kupię, a niestety mam jeszcze dwie butelki tego szamponu z różą, który jest tak samo beznadziejny.



Podkład beauty elixir – My Secret


O tym podkładzie jakiś czas temu napisałam recenzję i dalej podpisuję się pod wszystkim co tam napisałam. To już jest moje trzecie opakowanie i cały czas się sprawdza, i dalej go uwielbiam. Teraz jednak robię sobie od niego przerwę, ponieważ mam dwa nowe podkłady, które chcę przetestować. Prawdopodobnie też o nich napiszę na blogu :)

Woda różana Make Me Bio

 W sumie to nie wiem co sądzić o tej wodzie. Używałam jej jako coś na wzór toniku – czyli przemywałam nią twarz po każdym myciu. Nie podrażnia skóry i nie wysusza jej. Ma bardzo mocny różany zapach, ale na szczęście nie utrzymuje się długo. Producent obiecuje, że woda ma pomóc w walce z trądzikiem, gdyż jest głęboko oczyszczająca. No cóż, ja tego nie zauważyłam. Nie zauważyłam też, żeby jakoś specjalnie nawilżała moją buźkę. Raczej nie kupię jej ponownie, bo nie zauważyłam, żeby robił cokolwiek na mojej buźce.

Zobacz także

0 komentarze

Regulamin komentowania:
1. Nie przeklinamy.
2. Nie obrażamy autora bloga i osób komentujących.
3. Komentarze zawierające linki do innych blogów zostaną usunięte.
4. Wszelki spam, żebranie o lajki, obs za obs również zostaną usunięte.

Dziękuję za komentarz :)

INSTAGRAM